Beniaminek okazał się czarnym koniem sezonu 1929 w Lidze. W swoim debiutanckim sezonie Garbarnia zwyciężyła aż w 13 spotkaniach, 6 remisując i tylko 5 razy zeszła z boiska pokonana. Brązowi uzyskali też znakomity bilans bramkowy 62-43. Boiskowo w pokonanym polu pozostawili całą śmietankę polskiego futbolu ogrywając m.in. Legię Warszawa, Wisłę Kraków, Cracovię, Polonię Warszawa, Pogoń Lwów, Ruch Hajduki Wielkie i jak się później okazało mistrza Polski Wartę Poznań.

Chociaż krakowianie uzyskali najwięcej punktów na boisku, i w sensie sportowym to oni okazali się najlepsi na krajowych stadionach, tytuł przypadł zespołowi z Poznania. Boiskowy wynik 1:2 w meczu pomiędzy Wartą Poznań a Turystami Łódź zweryfikowano jako walkower na korzyść zespołu z Wielkopolski z powodu występu w drużynie łódzkiej nieuprawnionego do gry piłkarza Żurkowskiego (strzelca obu bramek dla Turystów). Punkty przyznane Warcie spowodowały, że zespół ten przeskoczył Garbarnię w końcowej tabeli i uzyskał pierwszy w swej historii mistrzowski laur. Decyzja ta, podjęta już po zakończeniu rozgrywek wzbudziła wiele kontrowersji, jednakże Brązowym nie pozostało nic innego jak zadowolić się drugą lokatą.

W składzie wicemistrzów Polski sezonu 1929 znajdowali się: Borkowski i Grzegorczyk (bramkarze), Bill, Jesionka i Konkiewicz (obrońcy), Czubryt, Czyżewicz, Augustyn, Wilczkiewicz, Trzecki i Nagraba (pomocnicy) oraz Mazur, Joksch, Smoczek, Pazurek i Bator (napastnicy). Trenerem zespołu był pan Sedlaczek.

Rok 1930 nie był w wykonaniu Garbarni tak efektowny jak poprzedni, jednak nadal ludwinowska jedenastka należała do krajowej czołówki, ostatecznie zajmując 6 miejsce w tabeli.

Następny sezon okazał się najbardziej udanym w całej historii klubu z Ludwinowa. Garbarnia zwyciężyła w Lidze w sezonie 1931 i zdobyła pierwszy i jedyny dotąd tytuł mistrza Polski. W ligowej tabeli o jeden punkt wyprzedziła Wisłę Kraków i Legię Warszawa. Ludwinowska jedenastka w swoim mistrzowskim sezonie zwyciężyła znów w 13 meczach, 4 razy zremisowała a 5 przegrała. Garbarnia zdobyła aż 51 bramek tracąc przy tym tylko 22.

W barwach Garbarni w sezonie 1931 tytuł mistrzów Polski zdobyli: Grzegorczyk, Falkowski i Wojciechowski (bramkarze), Konkiewicz, Bill, Joksch i Ślizowski (obrońcy), Skwarczewski, Wilczkiewicz, Augustyn oraz Nagraba (pomocnicy) oraz Riesner, Maurer, Smoczek, Pazurek i Bator (napastnicy). Swój największy w historii triumf Garbarnia święciła pod wodzą austriackiego trenera, pana Karla Jiszdy.

Wysoka forma sportowa piłkarzy Garbarni zaowocowała powołaniami dla graczy z drużyny mistrzowskiej do reprezentacji Polski. Lewy łącznik Karol Pazurek zagrał w biało-czerwonych barwach aż 16 razy (debiutował jeszcze będąc zawodnikiem Pogoni Katowice), prawoskrzydłowy Otto Riesner sześciokrotnie, środkowy napastnik Józef Smoczek czterokrotnie, lewoskrzydłowy Gustaw Bator natomiast trzykrotnie. Środkowy pomocnik Franciszek Wilczkiewicz wystapił w reprezentacji Polski dwa razy, zaś obrońca Tadeusz Konkiewicz jeden raz. Jeden raz w reprezentacji, ale w meczu nieoficjalnym zagrał również pomocnik Marian Nagraba. Do reprezentacji powołany został także napastnik Włodzimierz Maurer, jednakże pozostał on tylko graczem rezerwowym. Pazurek zdobył w kadrze narodowej cztery gole, Smoczek dwa, Bator natomiast zaliczył jedno trafienie.

Garbarnia w 1932 roku otrzymała za sukcesy na polu międzynarodowym Puchar Ministra Spraw Zagranicznych. Była to nagroda dla polskiego zespołu klubowego, który osiągnął najlepsze wyniki w spotkaniach towarzyskich z zespołami zagranicznymi (ogólnoeuropejskich pucharów w tamtych czasach nie rozgrywano). A wyniki Garbarni były w tym czasie imponujące. W 1931 roku ludwinowski zespół wygrał dwukrotnie ze Slavią Morawska Ostrawa (2:0 i 3:0), Slovanem Morawska Ostrawa (6:0), Vasasem Budapeszt (3:1), Sokołem Belgrad (2:1) i Beogradzkim KS (3:2), reprezentacją Morawskiej Ostrawy (3:2) i Polonią Karwina (6:2). W roku 1932 pokonała słynny Bayern Monachium aż 8:0, Victorię Berlin 3:1 oraz bytomski zespół Beuthen 09 5:1 i poniosła nieznaczne porażki 3:4 z Red Star Paryż i 4:5 z Herthą Berlin. W następnych latach z ważniejszych spotkań międzypaństwowych Garbarnia wygrywała z drużynami wiedeńskimi Sport-Club (4:3 w 1934 roku) i FC Wien (2:0 w 1935 roku) oraz węgierskim Budai FC (2:1 w 1936 roku).

Garbarni nie udało się obronić tytułu. w sezonie 1932. Ostatecznie brązowi zajęli odległe, 10 miejsce w tabeli, głównie dzięki zweryfikowaniu aż pięciu meczów następnego w klasyfikacji zespołu Czarnych Lwów na niekorzyść tej drużyny jako walkowery z powodu gry nieuprawnionego zawodnika Żurkowskiego (tego samego, którego nielegalny występ pozbawił pośrednio Garbarnię tytułu mistrzowskiego w roku 1929).

W roku 1933 na jeden sezon zmieniono zasady rozgrywek ligowych - 12 zespołów podzielono według kryterium geograficznego na dwie grupy eliminacyjne - wschodnią i zachodnią, z których po trzy najlepsze drużyny tworzyły następnie grupę walczącą o mistrzostwo a po trzy słabsze grupę broniącą się przed spadkiem. Garbarnia trafiła do niezwykle silnej grupy zachodniej, w której musiała uznać wyższość Cracovii, Ruchu Hajduki Wielkie i Wisły Kraków (z tą ostatnią przegrała różnicą bramek i gorszymi wynikami bezpośrednich spotkań).

Podczas jednego ze spotkań tych rozgrywek doszło do niecodziennej sytuacji. Przy stanie 1:0 dla Garbarni w meczu derbowym z Podgórzem Kraków na boisko wkroczyli funkcjonariusze policji, którzy aresztowali jednego z graczy Podgórza. Wobec tego pozostali piłkarze gości odmówili dalszej gry i mecz zakończono, utrzymując wynik z boiska. W grupie spadkowej Garbarnia zajęła ostatnie miejsce co spowodowało, że zmuszona była walczyć o pozostanie w Lidze w barażach. Pokonała w nich Śmigłego Wilno i Czarnych Lwów, z tym że ostatniego meczu ludwinowskiej jedenastki z Czarnymi nie rozegrano z uwagi na atak mrozów - wynik i tak nie miał już znaczenia, drużyna Garbarni wcześniej zapewniła sobie pozostanie w Lidze.

Rok później powrócono do bardziej klasycznego sposobu rozgrywania Ligi i drużynie Garbarni wyszło to na dobre - ukończyła sezon na wysokim czwartym miejscu, zaś w pierwszej czwórce oprócz fenomenalnego Ruchu Hajduki Wielkie z legendarnym Ernestem Wilimowskim w składzie były tylko drużyny z Krakowa: Cracovia, Wisła i Garbarnia. Również w tym sezonie udziałem Garbarni była niecodzienna sytuacja, gdy obustronnym walkowerem za nierozegranie meczu ukarano jedenastkę z Ludwinowa i Łódzki KS.

Rok 1935 Garbarnia ukończyła na miejscu 7., będąc typowym zespołem własnego boiska, bowiem w 10 meczach straciła zaledwie 6 bramek i przegrywając tylko jeden mecz, na wyjeździe natomiast notując jedno jedyne zwycięstwo z najsłabszą w lidze Polonią Warszawa. Sezon 1936 okazał się dla Garbarni ostatnim w ścisłej czołówce polskiego futbolu przed wybuchem wojny. Brązowi zakończyli go znów na czwartym miejscu w tabeli, ale tym razem tylko o trzy punkty ustępując znakomitemu Ruchowi Hajduki Wielkie. Nigdy więcej, jak się potem okaże, jedenastka z Ludwinowa nie będzie już tak blisko mistrzowskiego tytułu. W następnej edycji Ligi Garbarnia zajęła dopiero 9 miejsce - de facto ostatnie, wyprzedzając jedynie zespół Dębu Katowice, który został zdyskwalifikowany za oszustwa z poprzedniego sezonu.

W sezonie 1938 Garbarnia w błyskotliwy sposób wywalczyła powrót do Ligi, wygrywając w barażach najpierw z Dębem Katowice, Czarnymi Lwów i Rewerą Stanisławów a następnie Unionem-Touring Łódź, Śląskiem Świętochłowice i Policyjnym KS Łuck.

Ostatni, niedokończony sezon przed wybuchem II wojny światowej Garbarnia Kraków rozgrywała na najwyższym szczeblu rozgrywek. Na inaugurację ludwinowski beniaminek sensacyjnie wygrał przed własną publicznością z broniącym tytułu mistrza Polski Ruchem Chorzów 2:1. W składzie gości znajdowały się największe gwiazdy Ligi, z Ernerstem Wilimowskim, Gerardem Wodarzem i Teodorem Peterkiem na czele. Ciekawostką jest, że z tego meczu pochodzi prawdopodobnie najstarszy zachowany fragment radiowej relacji sportowej w Polsce (na początku nagrania lektor błędnie podaje rok, z którego pochodzi materiał - spotkanie odbyło się w niedzielę, 26 marca 1939 roku).

Po 13 z 18 meczów zespół z Krakowa zajmował 8. miejsce w ligowej tabeli, jednak sezon został przerwany przez najazd hitlerowskich Niemiec na Polskę 1 września 1939 roku. Ponieważ na kolejny sezon planowano powiększenie Ligi do dwunastu drużyn spaść tym razem miał tylko jeden zespół. Wobec znacznej przewagi, jaką Garbarnia miała nad Unionem-Touring Łódź można przypuszczać, że z dużym prawdopodobieństwem utrzymałaby się w Lidze.