Rok 1957 zakończył się dla Garbarni na 4. miejscu grupy południowej II ligi. W kolejnym Garbarze zajęli przedostatnie miejsce w tabeli i spadli do krakowskiej Ligi Okręgowej. Banicja na trzecim poziomie rozgrywkowym trwała tym razem tylko jeden sezon i od następnego Garbarnia znów, na długie 13 lat, zagościła w II lidze. Sezon 1960 brązowi ukończyli znów na wysokim 4. miejscu w tabeli grupy południowej. W kolejnym sezonie II liga nie była podzielona na grupy a Garbarze zajęli 10. miejsce.

Rok 1962 zaznaczył się zmianą systemu rozgrywek piłkarskich w Polsce z cyklu wiosna-jesień na jesień-wiosna. W związku z tym w pierwszej części roku rozegrano sezon 1962, który w grupie B Garbarnia ukończyła na czwartym miejscu a następnie przystąpiono do sezonu 1962/63, w którym wszystkie drugoligowe zespoły rywalizowały razem i tam Garbarnia powtórzyła swoje wysokie czwarte miejsce. W kolejnych sezonach Garbarnia zajmowała kolejno miejsca: siódme (63/64), dziewiąte (64/65), dziesiąte (65/66) i piąte (66/67). Sezon 1966/67 przyniósł Garbarni powtórzenie sukcesu pucharowego. W ćwierćfinale Brązowi przegrali po rzutach karnych z Rakowem Częstochowa, po drodze w 1/16 finału eliminując wielokrotnego (wówczas aktualnego) mistrza i zdobywcę Pucharu Polski - słynny zespół Górnika Zabrze po zwycięstwie w Krakowie 3:2 (bramki dla Garbarni strzelali: Jerzy Jasiówka 43, Maciej Gigoń 69 i Jerzy Odsterczyl 73; dla Górnika: Włodzimierz Lubański 10 i Roman Lentner 66).

W sezonie 1967/68 Garbarnia była najbliżej powrotu do ekstraklasy. Zajęła wysokie trzecie miejsce, tuż za zespołami, które awansowały do I ligi: Zagłębiem Wałbrzych i ROW Rybnik. Rok później brązowi zajęli szóste miejsce w tabeli, aczkolwiek punktowa strata do drugiej lokaty (premiowanej awansem) wyniosła zaledwie 6 punktów. Kolejny sezon na zapleczu ekstraklasy Garbarnia zakończyła na miejscu ósmym, a następny na dziewiątym.

W latach 60-tych w Garbarni występowało całe pokolenie znakomitych graczy. Na Ludwinowie rozwinął się talent późniejszej gwiazdy polskiej piłki Roberta Gadochy. Tutaj występowali też tacy gracze jak: Jerzy Jasiówka, Maciej Gigoń, Józef Browarski, Jerzy Odsterczyl, Andrzej Kucharczyk czy Andrzej Wełniak.

Jubileuszowy rok 1971 przyniósł zmianę nazwy, na funkcjonującą do dziś: Robotniczy Klub Sportowy Garbarnia Kraków. Przydomek ten, chociaż niezwykle pasujący do retoryki ówczesnych czasów nie pomógł Brązowym. Nie zmienił niechętnego stosunku władz do klubu, nie uratował również ludwinowskiego klubu przed degradacją materialną, która miała nastąpić już za niespełna dwa lata. Następny sezon był zwiastunem mniej optymistycznych czasów. Garbarnia odnotowała zaledwie dwa zwycięstwa w 30 meczach sezonu 1971/72 i zajęła ostatnie, 16. miejsce w tabeli spadając do III ligi. Rok później udało się brązowym powrócić na zaplecze ekstraklasy po zajęciu trzeciego miejsca w Grupie II (krakowskiej) III ligi.