Tak jak nie było można wyobrazić sobie przed laty Ludwinowa bez Garbarni tak trudno wyobrazić sobie Garbarnię bez Ludwinowa. Historia Klubu i tej praktycznie nieistniejacej już dzielnicy splotły się ze sobą, współistniały i dzieliły te same, często niełatwe koleje losu. Lata blasku Klubu to już minione lata świetności dzielnicy i największego znajdującego się w zakładu przemysłowego - właśnie garbarni.

Spośród pracowników Zakładów Garbarskich wywodzili się pierwsi zawodnicy i działacze klubowi oraz ludwinowscy kibice. Właśnie w opustoszałym magazynie ludwinowskiej garbarni piłkarze znaleźli swoją pierwszą szatnię. Od nazwy zakładu swoją obecną nazwę wziął nasz Klub, bowiem gdy w 1926 roku Zakłady Garbarskie zdecydowały się wspierać drużynę piłkarską dotychczasowy KS Lauda zmienił się w KS Garbarnia.

Polskie Zakłady Garbarskie w latach największej świetności były sponsorem Klubu i aż do wybuchu drugiej wojny światowej Garbarnia była klubem o niezwykle solidnych podstawach finansowych oraz organizacyjnych. To dzięki sponsorującej klub garbarni wybudowano piękny stadion, z którego dumny mógł być cały piłkarski Kraków.

Po drugiej wojnie światowej wielkomiejski Kraków wchłonął dawny Ludwinów i bardzo niewiele z niego pozostawił. Ubogo prezentująca się dzielnica tuż przy Wawelu nie wytrzymała próby czasu i zastąpiły ją blokowiska, olbrzymie apartamentowce i hotele. Zakłady garbarskie upadły a po zacisznym przedmieściu nie ma już wielu śladów. Tak samo nasz Klub niegdyś sławny i podziwiany w całej Polsce spadł do grona zespołów rywalizujących tylko w rozgrywkach na szczeblu lokalnym.

Dziś nie ma już śladu po zabudowaniach Zakładów Garbarskich. Obiekty klubowe znajdują się w innym miejscu niż przed laty i nie są tak okazałe jak kiedyś. Po dawnym Ludwinowie nie pozostało już wiele śladów tak na mapie Krakowa jak i w świadomości mieszkańców miasta. Tylko niewielu spośród nich niedługo będzie pamiętać o tym, co niegdyś znajdowało się u ujścia Wilgi do Wisły. Jedną z misji jakie mają do wypełnienia kibice Garbarni powinno być kultywowanie tradycji i przypominanie o tym, gdzie są korzenie brązowo-białych i skąd wywodzi się nasz bogaty we wspaniałą historię Klub.

Pierwsze ślady Ludwinowa w dokumentach historycznych pochodzą z drugiej połowy XIVw. Wówczas wieś znana pod nazwą Błonie położona nad Wilgą, pomiędzy Dębnikami, Łagiewnikami, Zakrzówkiem i wzgórzami Krzemionek należała do parafii na pobliskiej Skałce. We wsi swój folwark mieli biskupi krakowscy, którzy wraz z parafią św. Katarzyny na Kazimierzu mieli przywilej pobierania dziesięciny właśnie z wsi Błonie. Wieś posiadała cegielnię, wapiennik, stawy rybne oraz wodny młyn na Wildze. W połowie XV wieku na terenie wsi stanął biskupi folwark.

W 1694 roku we wsi wybudowano istniejący do dziś urokliwy barokowy kościółek św. Bartłomieja. Swoją obecną nazwę Ludwinów przybrał w połowie następnego stulecia. Wówczas osada stała się uposażeniem dla seminarium duchownego, założonego przez bpa Felicjana Szaniawskiego, a w 1782 roku erygowano parafię właśnie w kościółku św. Bartłomieja na Ludwinowie.

W czasie rozbiorów, które były okresem rozwoju Ludwinowa, we wsi miał swą siedzibę urząd austriackiego cyrkułu a sami zaborcy planowali właśnie na Ludwinowie stworzyć miasto stanowiące przeciwwagę dla leżącego na przeciwnym brzegu Wisły, nieco podupadłego, ale silnie polskiego Krakowa. Z czasem plany te zmieniono, a nowe austriackie miasto zostało założone przez cesarza Józefa II bardziej na wschód. W ten sposób powstało dzisiejsze Podgórze, do którego przyłączono południowo-wschodnie krańce Ludwinowa. Ludwinów od tego czasu podlegał urzędom właśnie w Podgórzu. Po wybudowaniu podgórskiej parafii przyłączono do niej Ludwinów i zniesiono tą, która dotąd funkcjonowała w kościółku św. Bartłomieja. Mimo to do końca XIX wieku to właśnie Ludwinów był najprężniej rozwijającą się podkrakowską wsią.

Ludwinów był wsią rzemiosła. Rozwijał się też jako baza wypadów za miasto mieszkańców Krakowa. Trudno dziś to sobie wyobrazić, ale jeszcze sto lat temu Kraków kończył się o 10 minut spaceru od Rynku Głównego. Kursowały regularne przeprawy promowe po Wiśle łącząe Kraków z Ludwinowem a w 1887 roku wybudowano drewniany most łączący oba brzegi rzeki. Panowała swego rodzaju moda na Ludwinów, na który zjeżdżali tłumnie artyści i zacni mieszczanie odwiedzający to kultowe podmiejskie zacisze.

16 lutego 1910 roku Sejm Krajowy podjął uchwałę o przyłączeniu Ludwinowa i Dąbia do Krakowa. Weszła ona w życie 1 kwietnia następnego roku i jej mocą liczący niespełna 3,5 tysiąca mieszkańców Ludwinów został włączony do Krakowa jako IX dzielnica katastralna.

Na przełomie wieków przy ul. Barskiej bracia Jan i Wacław Dłużyńscy założyli garbarnię. Tuż po uruchomieniu zakład nabył radomski przemysłowiec Stanisław Rabiński. W 1917 roku rozwijająca się prężnie garbarnia stała się własnością Polskich Zakładów Garbarskich, w 1921 roku przekształconych w spółkę akcyjną. Bardzo szybko rozwijające się przedsiębiorstwo było w latach 20-tych wiodącym producentem skór w skali całego kraju. Obok Zakładów Garbarskich funkcjonowała fabryka obuwia "Marko", przyzakładowa straż pożarna, pogotowie ratunkowe i wybudowana w 1926 roku infrastruktura sportowa, której głównym elementem był nowoczesny stadion piłkarski KS Garbarnia.

Fabryka obuwia upadła jednak już 1931 roku a załamanie koniunktury, związane ze światowym kryzysem gospodarczym lat 30-tych spowodowało, że w marcu 1938 roku Zakłady Garbarskie wstrzymały pracę. To był de facto koniec przemysłowego Ludwinowa.

Produkcję wznowiono podczas wojny i utrzymano ją, jako przedsiębiorstwo państwowe również po jej zakończeniu. Ostatecznie Zakłady Garbarskie zaprzestały pracy w 1991 roku, ale już znacznie wcześniej cała dzielnica musiała przegrać w pojedynku z rozrastającą się coraz bardziej wielkomiejską tkanką miasta Krakowa.

W latach 60-tych na zachodnich rubieżach Ludwinowa rozpoczęto budowę Osiedla Podwawelskiego. Uregulowano również meandrującą wcześniej Wilgę (niegdyś wpadała do Wisły na wysokości Skałki) do jednego prostego koryta Kanałem Spławnym. Kolejnym wielkim spustoszeniem dawnego układu urbanistycznego Ludwinowa była budowa Hotelu Forum. Właśnie z powodu tej budowy RKS Garbarnia utracił swój stadion oraz całe zaplecze klubowe. Poszerzono i zmieniono bieg ulicy Konopnickiej a cały układ drogowo-parkingowy nowego hotelu zniszczył większą część dawnej ulicy Barskiej, z której tylko kilka domów położonych na południe od dzisiejszego Ronda Grunwaldzkiego nie zostało zburzonych. Druga część "przeciętej" terenami hotelu ulicy Barskiej zyskała nazwę Ludwinowska, ale także tej strony Ludwinowa nie ominęły przemiany.

Budowa hotelu ciągnęła się kilkanaście lat. Oddano go dopiero w 1988 roku i przyjmował gości tylko przez kolejnych 14 lat. W 2002 roku hotel zamknięto i do dnia dzisiejszego służy kilku sklepom ale głównie jest wykorzystywany w celach reklamowych jako jeden z największych w Polsce bilboardów. Hotelowy parking jest obecnie torem kartingowym a po szyku i elegancji, jakim miało wyróżniać się to miejsce niewiele już pozostało. Po drugiej stronie Wilgi wzniesiono natomiast inny hotel, jednak jego architektura nie przypadła do gustu mieszkańcom Krakowa, bowiem w 2003 roku w corocznym plebiscycie uhonorowali tenże obiekt mało zaszczytnym mianem "Archi-Szopy". W 2010 roku przy ulicy Konopnickiej wzniesiono kolejny ekskluzywny obiekt hotelowy i przekonamy się zapewne w przyszłości, czy jego losy potoczą się lepiej niż starszego kolegi, położonego po drugiej stronie szosy.

W latach 90-tych XX wieku wyburzono zabudowania Zakładów Garbarskich. Na ich miejscu wzniesiono zespół mieszkalny o nazwie "Apartamenty Ludwinów". Obiekt ten dopełnił dzieła zniszczenia dawnego ukształtowania Ludwinowa i chociaż dookoła pozostało jeszcze kilka pamiętających dawne czasy budynków to również one będą musiały ustąpić miejsca nowocześniejszej zabudowie. Ząb czasu pozostawił na tych budynkach swoje piętno, a widoków na odnowę tych miejsc i zachowanie ich zabytkowego charakteru raczej brak.

Nigdy z resztą Kraków nie był zainteresowany aktywizacją turystycznych, krajoznawczych albo historycznych walorów Ludwinowa. Z tej charakterystycznej dzielnicy pozostały pojedyncze kamienice i chylące się już ku upadkowi chałupy. Pozostali też ludzie pamiętający lepsze dla swojej dzielnicy czasy. Wielu z nich przychodzi do dziś na stadion dopingować Garbarnię i z nostalgią wspominać tamten poprzedni obiekt i dawny Ludwinów, po którym mamy coraz mniej pamiątek.

Najmniej zmieniła się położona na prawym brzegu Wilgi południowo-wschodnia część Ludwinowa. Stoją tu stare kamienice, pięknie odnowiony gmach ludwinowskiej szkoły (budynek wzniesiono w 1911 roku, obecnie mieści się w nim XXVIII Liceum Ogólnokształcące im. Wojciecha Bednarskiego) oraz kilka nowych obiektów. W lewobrzeżnej części Ludwinowa nie ma już wielu śladó dawnych czasów. Obok bloków Osiedla Podwawelskiego stoi nieco zapomniany kościółek św. Bartłomieja, w którym kardynał Karol Wojtyła odprawił swoją ostatnią mszę świętą w kraju przed objęciem godności papieża.

Odwołania do ludwinowskich tradycji są również silne w kibicach Garbarni. "Ludwinowskie Tango" rozlega się na stadionie Garbarni przed każdym spotkaniem Brązowych a fani w swoich piosenkach i na flagach dają wyraz wielkiego przywiązania do tradycji Ludwinowa, który jest prawdziwym garbarskim gniazdem.

Archiwalne zdjęcia, ilustrujące materiały o historii naszego Klubu, pochodzą z serwisu Klubowego www.garbarnia.krakow.pl.
Za ich udostępnienie dziękujemy twórcy tego serwisu, panu Stanisławowi Kusiowi.